Jesteś tutaj: Home » Adventure Team » Ostatni dzień w Ischgl

Ostatni dzień w Ischgl

Zaroiło się dziś na stokach. Po pierwsze pogoda od rana zachęcała, żeby jak najszybciej ruszyć w górę, po drugie zaczął się weekend i do Ischgl przyjechało dużo ludzi. W Idalp warunki były doskonałe, trochę chmur i słońca, do tego bardzo dobry śnieg. Dopiero pod koniec dnia utworzyły się muldy. Chwilami robiło się wręcz gorąco, ale trudno się dziwić, ponieważ temperatura sięgała 9 stopni Celsjusza. 

20151218_134636

Ciekawe było to, że na łatwej trasie dla początkujących jeździło co najmniej tylu samo narciarzy co snowboardzistów. Ośrodek w Ischgl jest przygotowany na przyjęcie jednych i drugich. Dziś w obu wypożyczalniach sprzętu, w miasteczku i w Idalp zabrakło desek dla początkujących! To tylko pokazuje, jak wielu jest tu chętnych do nauki tego sportu. Jeden dzień to trochę za mało, żeby opanować podstawy, w kółko powtarza się te same błędy. Bardzo rzadko się zdarza, że ktoś stanie na desce i od razu świetnie sobie radzi. Ale zazwyczaj po trzech dniach ćwiczeń pod okiem instruktora świeżo upieczony snowboardzista może już w miarę sprawnie poruszać się po stoku.

Ekipa Traveler Adventure Team rozproszyła się dziś po całym ośrodku, dobierając trasy do swoich możliwości. Każdy chciał maksymalnie wykorzystać czas na jazdę i nacieszyć oczy widokiem ośnieżonych Alp. Trzeba przyznać, że ostatni dzień wyprawy był udany, aura nas dopieściła, chociaż jeszcze kilka dni temu wcale się tak nie zapowiadało. 

P1016867

Po zejściu ze stoku zrobimy to, co wszyscy, którzy tu przyjechali. Wmieszamy się w tłum, żeby bawić się na apres-ski. Ischgl naprawdę daje ku temu możliwości. Rozsądek każe zakończyć zabawę o rozsądnej porze, bo jutra czeka nas długa podróż do Polski.