Jesteś tutaj: Home » Adventure Team » W dolinie Fimba

W dolinie Fimba

Na początek informacja o pogodzie, żeby tradycji stało się zadość. Niebo rozpogodziło się, wyszło słońce i mogliśmy odnieść wrażenie, że to początek wiosny. Temperatura jest niestety dość mocno na plusie, śnieg się topi i warunki narciarskie na pewno nie są tak dobre jak na początku tygodnia. Kamerki internetowe pokazują na żywo stoki w Ischgl oraz w najbliższej okolicy i widzieliśmy dziś, że na trasach są duże muldy. Przekonamy się o tym jutro w Idalp, gdzie się znowu wybieramy.

20151217_154456_HDR

Dziś dzień upłynął nam nietypowo. Najpierw mieliśmy lekcję gotowania w pobliskim Hotelu Romantica w Ischgl. Przyglądaliśmy się, jak przyrządza się flagowy deser tego regionu: Kaiserschmarren, czyli omlet cesarski. Już wcześniej wspominaliśmy, że jest doskonały i przez to niebezpieczny. Zdania nie zmieniliśmy. Szef kuchni Gunther Döbler pokazał nam krok po kroku, jak należy go przygotowywać, żeby był puszysty i odpowiednio zrumieniony. Później jedna osoba z ekipy Traveler Adventure Team zakasała rękawy i osobiście przyrządziła omlecik. 

P1015124

O tym, jak bardzo popularny jest to deser, świadczy liczba: 26 119. Tyle porcji Kaiserschmarren zostało zjedzonych w Ischgl podczas ostatniego sezonu zimowego. Za rozpoczęty właśnie sezon na pewno zawyżyliśmy już nieco statystyki. 

P1015138

Każdy w Ischgl ma własny przepis na omlet, jedni dodają więcej mleka, inni gazowaną wodę mineralną. Tak przynajmniej mówił Marcus, nasz przewodnik trekkingowy, z którym wybraliśmy się w góry po południu. Marcus z pewnością wie, co mówi. Jest mieszkańcem Ischgl od dziada pradziada. Zimą pracuje jako instruktor narciarstwa i przewodnik, latem zajmuje się zaopatrywaniem miejscowej elektrowni wodnej w wodę spływającą z gór. 

P1016158

Wjechaliśmy z Marcusem gondolą do Mittelstation, czyli stacji pośredniej, i stamtąd poszliśmy w górę doliny Fimba. Jej nazwa brzmi trochę z afrykańska. Biegnie równolegle do doliny Paznaun, w której leży Ischgl i Galtür. To piękne miejsce – z jeziorkami, w których latem można łowić pstrągi (jak ma się kartę wędkarską), a z których zimą woda jest pobierana do naśnieżania tras narciarskich. Zachodnie stoki tej doliny są ostoją zwierzyny, przede wszystkim jeleni i saren, ale też kozic. Pojawiają się także koziorożce. Nie ma tam poprowadzonych żadnych tras ani szlaków, turyści nie mają wstępu. 

P1015994

W planach mieliśmy trekking na rakietach śnieżnych, pokrywa śniegu jest jednak tak skąpa poza trasami, że szliśmy po prostu w butach. Przed nami biegła Bella – pies Marcusa, piękny posokowiec bawarski – która obszczekiwała przejeżdżających obok narciarzy i snowboardzistów. Zapadł zmrok, na niebie pojawiły się gwiazdy, co dobrze rokuje na jutro. Później wypiliśmy po szklaneczce glühwein w samotnie położonym hotelu Bodenalp. I wtedy się dowiedzieliśmy, że na dół zabierze nas ratrak. No sami powiedzcie, kto z was nie marzył, żeby się choć raz przejechać ratrakiem?